raj IAR, MD /00:46
"Rz": NATO może zablokować likwidację WSI
"Rzeczpospolita": NATO może zablokować likwidację Wojskowych Służb Informacyjnych. Według dziennika, Sojusz zgłasza zastrzeżenia do planów likwidacji WSI, które zapowiadają PiS i Platforma Obywatelska.
Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita" - wojskowi z krajów NATO odradzają rozwiązanie WSI w momencie gdy Polska zaangażowała się w Iraku, Afganistanie czy na Bałkanach.
Cytowany przez "Rzeczpospolitą" były oficer wywiadu Bartłomiej Sienkiewicz zwraca jednak uwagę na to, że wszystkie ostatnio przypadki zdrady na rzecz Rosji wydarzyły się właśnie w WSI.
Kraj PAP, JP /13:51
Szmajdziński: Nie podważać zaufania do Polski
Nie warto podważać zaufania do Polski - tak minister obrony Jerzy Szmajdziński ustosunkował się w środę do zamiarów PiS dotyczących rozwiązania Wojskowych Służb Informacyjnych.
Minister Obrony Narodowej z mocy prawa nadzoruje WSI. PiS, zwycięzca wyborów parlamentarnych, głosi tezę, że WSI powinny zostać rozwiązane i powołane od nowa. Szmajdziński, pytany o to przez dziennikarzy, powiedział, że nowy szef WSI "może podjąć decyzje personalne".
Obecny szef WSI gen. Marek Dukaczewski dodał, że decyzja nowej ekipy wobec WSI powinna być "rozumna i bardzo przemyślana".
Jaki sens ma rozwiazywanie WSI i powolywanie ich od nowa? Czy tylko nazwa sie zmieni ? Moze rzeczywiscie lepiej jest zrobic tak, jak powiedzial minister Szmajdzinski, czyli podjac decyzje personalne, ktore uchronia WSI przed rozwiazaniem. Bo zapewne tym ktorzy chca rozwiazac WSI chodzi o pewne osoby, a nie o caloksztal tychze sluzb...
Czytam takie rzeczy to już mi się wcale śmiac niechce. Co to znaczy rozwiązać w jakim sensie,co maja na mysli medrcy z PO czy PiS-u pod pojeciem rozwiązać. Zmienią nazwe czy może przeniosą centrale,a może zaczną co jest bardzo prawdopdobne obsadzać stołki swoimi ludzmi,oczywiscie nie zwiazanymi z ich partiami . Typowe działnie majace na celu przyszłe usprawiedliwie jak podejrzewam zbiorowego wywalania "nieodpowiednich" ludzi z WSI pod plaszczykiem reorganizacji tudzież rozwiązania.
No i wazne aby w "nowej lepszej" organizacji powołanej przej jedynych sprawiedliwch służyli w wiekszosc legitymujacy sie dyplomem KUL-u,poniewaz gwarantuje to wiernosc słuzbie i milosc niezachwiana do Ojczyzny tej.
Panowie, a od kiedy WSI zaczęto traktować poważenie (czytaj: mieć zaufanie) w NATO?
Moim zdaniem, zostanie utworzona nowa służba, do której przjdzie gros obecnych żołnierzy WSI. Jest tam sporo porządnych oficerów robiących dobrą robotę. Aha, i zwróćcie jeszcze uwagę na fakt, że WSI nie ma żadnych ogólnodostępnych materiałów informacyjnych typu strona internetowa.
Aha, Goldberg ruszyłeś ważną sprawę. Dla tak delikatnej materii jak służby specjalne ważna jest stabilność i zagwarantowanie możliwości finansowania działalności operacyjnej. Z powodu tej ostatniej możliwości plyną różnego rodzaju kłopoty.
prawda jest taka ze zolnierze WSI maja takie mozliwosci i kontakty, ze wszyscy im zazdroszcza a raczej sie ich boja... przeciez "w pewnych warunkach" WSI sa Krajowa Wladza Bezpieczenstwa... faktem jest oczywiscie, ze dochodzi tam do roznych - delikatnie mowiac - nieprawidlowosci, ale sam pomysl rozwiazania i powolania na nowo, zmiany nazwy itp wiaze sie tak naprawde z czystka personalna w imie prawa...
owszem, trzeba tam przewietrzyc korytarze, ale nie mozna otworzyc wszystkich okien naraz...
moje obawy budzi tak naprawde pomysl powolania jednego ciala kontr/wywiadowczego laczacego komorki cywilne z wojskowymi a to znow dazy m.in. do umocnienia pozycji Sejmowej Komisji ds Sluzb Specjalnych i panow tam zasiadajacych, nazwijmy ich poslami... oraz do tego ze do pewnych informacji bedzie mialo dostep jeszcze szersze grono osob...
oczywiscie, ze koordynacja dzialan jest potrzebna ale koordynacja a nie laczenie
Problem polega na tym, że zmonopolizuje się działalność tajnych służb. Jeżeli istnieje taki monopol, to nie jest to ani zdrowe, ani bezpieczne. Szczególnie dla władzy, która chce taki monopol ufunduwać.
Po wczorajszych sondażach wyborczych, gdzie widać wyraźnie kto zostanie prezydentem, WSI może się spodziewać najgorszego.
Ale na miejscu Kaczyńskiego nie cieszyłbym się nadmierne. Został skazany za znieważenie Mietka Wachowskiego, więc gdyby sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego i ten oddaliłby kasację Kaczyńskiego, to Lech Kaczyński straciłby prezydenturę, o ile się nie mylę. Najbliższa przyszłość będzie dość ciekawa...
--------------------------------------------------
chyba jednak się myliłem: z dzisiejszych wiadomości na onet.pl
Sąd może - zgodnie z apelacją - uchylić wyrok I instancji lub utrzymać go w mocy, wtedy stałby się on prawomocny. Konstytucja RP nie zamyka dostępu do funkcji prezydenta RP osobom skazanym w procesie karnym - nie może być nim tylko osoba pozbawiona praw wyborczych. 23 grudnia Kaczyński, który wygrał niedzielną II turę wyborów prezydenckich, ma zostać zaprzysiężony na urząd prezydenta.
Eh, wodzu....
co tu robić, żeby robic skutecznie, jeśli każde posiedzenie Sejmowej Komisji ds Służ Specjalnych konczy sie konkursem popularności zasiadających w tym gremium (p)osłów?
Że wychodzi taki, jeden z drugim, i mając na uwadze własna popularność ujawnia fakty, czym naraża na niebezpieczeństwo zdrowie i zycie wileu ciężko pracujących?
Chyba jako organizacja (struktura) państwowo-społeczna kiedys dojrzejemy do ODPOWIEDZIALNEGO NADZORU CYWILNEGO NAD STRUKTURAMI SIŁOWYMI I SPECJALNYMI, jednak to jeszcze nie nastąpiło.
Strach czasem pomysleć, jakie treści wypływają poza krąg uprawnionych.
A WSI? Jakaś zmiana z pewnościa nastąpi, jednak obawiam się, czy będzie to zmiana jakości. Z pewnością, nie wywalałbym na tzw. "zbity pysk" ludzi z doświadczeniem. Nie trzeba ich lubić, maja być kompetentni i lojalni.
Politykę zostawmy politykom, ale za nimi stoją sztaby specjalistów....
byle nie byli specjalnej troski.
Koniec końców skończy się pewnie na wymianie tabliczek i legitymacji. Poleci kilku pułkowników/komandorów i tyle. Chociaż Kaczyński jako zwierzchnik sił zbrojnych jest też zwierzchnikiem WSI, co daje mu teoretyczny dostęp do archiwum WSI. Podobno obecny prezydent wyglądał bardzo blado i wyglądał na wystraszonego, gdy zaprezentowano w niedzielny wieczór sondaże.
Ale może wreszcie skończą się skandale z WSI, które przynoszą im więcej szkody niż jakiegokolwiek pożytku.
[color=darkred]Moim zdaniem zbyt głośno zrobiło się ostanio o WSI, zbyt duza uwaga jest skierowana na tą służbę, nigdy (chyba) nie było jakiejś konkretnej próby zreformowania służby. Nie okłamujmy się, doskonale wiemy w jakich czasach i na jakich zasadach służba była tworzona. Jest tam mnóstwo ludzi którzy napewno są swietnymi fachowcami i dlatego nie powinno być mowy o zlikwidowaniu WSI, odtworzenie jej byłoby prawie niemożliwe. Wojskowe służby informacyjne muszą istnieć... likwidowanie ich byłoby dużym błędem. Łatwo jes niszczyć, trudniej uzdrawiać. Zlikwidowanie WSI byłoby pójściem na łatwiznę, ale PIS robi błod za błędem, więc wszystko jest możliwe...
PAP, jkl /18:46
"WSI zostaną rozwiązane, będą zmiany w ABW i AW"
Wojskowe Służby Informacyjne (WSI) zostaną zlikwidowane - zapowiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz.
Dodał także, że "należy się spodziewać" zmian w obsadzie stanowisk szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu.
Szef rządu oświadczył podczas swej pierwszej konferencji prasowej w roli premiera, że w miejsce WSI będą powołane jednostki, "które zagwarantują bezpieczeństwo Polski".
Dodał, że "na pewno skorzystamy z najlepszych doświadczeń także obecnych w tych służbach".
Zapowiedział, że w poniedziałek lub we wtorek podpisze zarządzenie co do obowiązków koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna w zakresie likwidacji WSI. Wassermann ma przedstawić "odpowiednie propozycje" dotyczące Wojskowych Służb Informacyjnych.
"Likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych to błąd" - uważa były szef MON Jerzy Szmajdziński.
"To nie służy bezpieczeństwu Polski i jej sił zbrojnych, realizujących misję za granicami; to nie służy wiarygodności Polski w NATO" - oświadczył Szmajdziński, odnosząc się do zapowiedzianej w poniedziałek przez premiera Kazimierza Marcinkiewicza likwidacji WSI.
Szmajdziński zwrócił uwagę, że decyzja zapadła bez zapoznania się premiera z aktualnymi operacjami WSI w kraju i za granicą, które - jak podkreślił - nie są znane opinii publicznej.
"To pokazuje brak profesjonalizmu przy podejmowaniu decyzji w szczególnie delikatnym i wrażliwym obszarze bezpieczeństwa" - dodał.
Jako żołnierze wykonujemy decyzje polityczne; nie komentujemy ich - tak szef Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI) gen. Marek Dukaczewski odniósł się do zapowiedzi likwidacji WSI, co zapowiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz.
Kilka tygodni temu Dukaczewski - powołany na tę funkcję przez rząd Leszka Millera w 2001 r. - mówił, że chce przedstawić nowemu szefowi MON i premierowi raport o tajnych akcjach WSI. Według niego, decyzja nowej ekipy rządzącej wobec WSI powinna być "rozumna i bardzo przemyślana" oraz poprzedzona "rzetelną analizą".
Politycy PiS wiele razy mówili, że WSI trzeba rozwiązać i powołać zupełnie nowe służby - wywiad i kontrwywiad wojskowy utworzony z ludzi przyjętych do WSI po 1990 r. WSI zarzucano m.in. nadmierną ingerencję w gospodarkę. Argumentowano, że w ich szeregach zdemaskowano kilku agentów wywiadu ZSRR i Rosji; że nie były zweryfikowane po 1989 r. i że nielegalnie handlowały bronią oraz że nie poddawały się kontroli.
Każdy musi się liczyć ze zmianą - tak szef Agencji Wywiadu (AW) Andrzej Ananicz skomentował wypowiedź premiera Kazimierza Marcinkiewicza, że "należy się spodziewać" zmian w obsadzie stanowisk szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu.
"Spokojnie, spokojnie" - tak szef cywilnego wywiadu odpowiedział na pytanie, czy w tej sytuacji zamierza podać się sam do dymisji.
Ananicza na szefa AW powołał w sierpniu 2004 r. premier Marek Belka. Ananicz był wiceszefem MSZ, gdy szefami dyplomacji byli Krzysztof Skubiszewski, Bronisław Geremek i Władysław Bartoszewski. W latach 1994-95 pracował w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy. Niektórzy politycy lewicy uznali, że powołując Ananicza na szefa AW Belka "zlekceważył SLD". Polityków prawicy zaskoczyło zaś to, że ten kojarzony z prawicą polityk zgodził się objąć funkcję w rządzie SLD.
Źródło: www.onet.pl
Poniedziałkowa "Gazeta Koszerna" podała, że Wassermann ma ochotę byc koorydantorem służb specjlanych i szefem ABW. Moim zdaniem nie wyrobi. Na szefa ABW typuje się kilku ludzi, w tym faceta nazwiskiem Szarama, który ponoć kierował katowicką delegaturą. Nie znam człowieka oczywiście, ale wydaje mi się, że lepiej będzie jesli na czele służb nie będą stali politycy, ale oficerowie służb. Co do WSI to podobno Dukaczewski zapewnił polskich oficerów w pewnych krajach, że mogą być spokojni. Rozwiązanie WSI to nie kwestia 5 dni, bo WSI ma byt ustawowy. W tej sytuacji chyba trzeba rozwiązać WSI poprzez ustawę. W dodatku, nikt o zdrowych zmysłach nie rozwiąze WSI bez przygotowania ich następców.
Oczywiście, że zlikwidują... i na ich miejsce utworzą coś innego, co bedzie składało się z "leżaków" i będzie słuzyło za przechowalnię dla swoich.
No, chyba, że jezuitów zatrudnią, a szefem zostanie pajac po jakimś kosmicznym uniwerku z doświadczeniem w branży Rad Nadzorczych i z miejsca zostanie pułkownikiem.
A na dole bedzie, jak było: bez decyzji, bez pieniędzy, bez uprawnień.
Skompromitowane WSI
Były minister obrony Jerzy Szmajdziński jest pewien, że nikt z Wojskowych Służb Informacyjnych nie prosił NATO o pomoc, żeby nie likwidowano tych służb. Koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann powtórzył, że likwidacja WSI jest konieczna, bo instytucja ta "przekroczyła wszelkie granice kompromitacji".
Szmajdziński pytany czy ma pewność, że nikt z WSI nie dzwonił do sojuszników w NATO, powiedział: "Jestem pewien tego w 100 proc.".
- Nie mogę wykluczyć, że wtedy, kiedy nasi oficerowie mają kontakty ze swoimi partnerami, bo związki z państwami Sojuszu są bardzo silne - prowadzimy wspólne operacje, że mogą się pytać, co się u was dzieje i czym to może grozić dla stabilności firmy, którą oficer x czy generał Dukaczewski reprezentuje - powiedział.
- Byłoby czymś nienaturalnym, gdyby takich pytań nie było - dodał.
Premier Kazimierz Marcinkiewicz, odpowiadając w środę na pytanie o podjętą przez rząd reformę służb specjalnych oraz służb MSWiA, ujawnił, że "natrafił na elementy buntu w różnych miejscach"; nie zdradził szczegółów.
Koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann powtórzył dzisiaj w radiu, że likwidacja WSI jest konieczna. - To jest instytucja, która miała tyle wpadek, że przekroczyła wszelkie granice kompromitacji, handel bronią z terrorystami, handel bronią z mafią rosyjską - powiedział Wassermann.
- Ci, którzy wykonywali polecenia szefów WSI otrzymali w prokuraturze 200 poważnych zarzutów, a ci którzy im to zalecali, szefowie WSI są bezkarni - podkreślił. Pytany o szefa WSI gen. Marka Dukaczewskiego, powiedział: "pan Dukaczewski ma swój udział w tej sprawie, ale niech się tym zajmie organ ścigania".
Zdaniem Wassermanna, likwidacja WSI nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo państwa. - To będzie robione bardzo rozsądnie, nie będzie likwidacji do momentu powołania kontrwywiadu i wywiadu wojskowego. Wywiad jest potrzebny i on będzie. Będzie w nim wielu żołnierzy, którzy obecnie są w WSI, przecież nie mogę stwierdzić, że tam wszyscy pracują nieprawidłowo. Natomiast nieprawidłowo funkcjonuje kierownictwo - zaznaczył.
źródlo: Interia.pl
Likwidacja WSI jest bardzo prawdopodobna.
To jest bastion ludzi gen. Jaruzelskiego od lat 70. Informacja Wojskowa (późniejsze WSI) była pierwszą służbą do której weszli "odpowiedni" ludzie wskazanie przez Ministra Obrony Wojciecha Jaruzelskiego. Po 1981 Generał mógł obsadzać już "odpowiednich cywili" w cywilnym aparacie władzy.
Wysocy oficerowie WSI to pretorianie generała i jego następców. Udział tej formacji w aferach i tajnej kontroli "nowej" Polski jest częściowo znany. Status WSI w III Pospolitej i status Jaruzelskiego są zastanawiające.
Według najnowszych informacji ( z Czech) gen. J. był najbardziej promoskiewskim z towarzyszy.
Jesli generał to człowiek Breźniewa to jego ludzie (WSI) pilnowali bratnich interesów.
Generał, służby i ostatnia zmiana z pZPR "ukarała" Polskę za Gierka w latach 80.
WSi do reformy
11.11.2005 19:51
Polska ma i będzie miała wywiad oraz kontrwywiad wojskowy; Wojskowe Służby Informacyjne będą podlegały reformie, może zlikwidowana będzie instytucja, ale nie służby - tak minister obrony narodowej Radosław Sikorski odpowiedział na pytanie o możliwość likwidacji WSI.
W Obozie Echo w Diwanii, głównej bazie dowodzonej przez Polskę wielonarodowej dywizji Centrum-Południe, odbyły się z udziałem ministra obchody polskiego Święta Niepodległości.
Dowódca wielonarodowej dywizji Centrum-Południe w Iraku gen. dyw. Piotr Czerwiński podkreślił na wspólnej z ministrem Sikorski konferencji w obozie Echo w Diwanii, że "niemal połowę sukcesów" operacji prowadzonych przez dywizję, zawdzięcza ona wywiadowi i kontrwywiadowi wojskowemu. - Ciężko by było nam działać bezpiecznie bez zaangażowania i pracy tych służb - uważa dowódca.
Dodał, że zameldował ministrowi, jak wielką pracę wykonują w Iraku WSI. - Zdobywają informacje o ukrytej broni, amunicji, różnego rodzaju środków, którymi posługują się terroryści i grupy kryminalne, które zagrażają życiu i zdrowiu naszych żołnierzy - wyliczał generał.
Sikorski kładł nacisk na potrzebę kontynuacji pracy wojskowych służb - dla bezpieczeństwa żołnierzy i z powodu sojuszniczych zobowiązań. Zapewnił, że naruszenia prawa będą ścigane, ale wie przy tym, że wielu oficerów WSI "naraża życie, pełniąc służbę" w Iraku i innych miejscach, za co im podziękował. - Ewentualna reforma nie zmienia funkcji, jaką pełni wywiad i kontrwywiad wojskowy. To jest chyba jasne - dodał.
Indagowany, kiedy znane będzie nazwisko nowego szefa nowych służb, Sikorski powiedział, że reforma WSI wymaga zmian ustawowych.
Sikorski powiedział żołnierzom, że misja w Iraku będzie kontynuowana do "pełnego sukcesu", czyli do czasu, gdy Irakijczycy będą gotowi przejąć odpowiedzialność za kraj.
Na zorganizowanej wieczorem konferencji prasowej z udziałem polskich mediów Radosław Sikorski pytany o szczegóły, zwracał uwagę, że premier Iraku Ibrahim Dżafari wspominał, iż Irakijczycy będą mogli przejąć tę odpowiedzialność pod koniec przyszłego roku. "Pan premier miał na myśli sytuację w całym Iraku" - powiedział polski minister. Dodał zarazem, że w naszej strefie kolejne irackie bataliony, sztaby i brygady spełniają odpowiednie wymogi kwalifikacyjne, by móc przejąć odpowiedzialność za strefę. "Są już stosunkowo blisko" - ocenił.
Decyzja rządu w sprawie przedłużenia polskiej obecności wojskowej w Iraku (jest to możliwe dzięki niedawnej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ) może zapaść według Sikorskiego w grudniu. Taką ewentualną zgodę zatwierdza jeszcze prezydent.
Minister zapewnił, że decyzja będzie podjęta "w duchu solidarności sojuszniczej", po konsultacjach z wojskowymi, władzami Iraku i sojusznikami. W tym kontekście Sikorski wymienił planowaną na przełom listopada i grudnia wizytę jego i szefa dyplomacji Stefana Mellera w Waszyngtonie, na zaproszenie prezydenta USA George'a W. Busha.
Minister przedstawił mediom opinie, jakie usłyszał podczas spotkania z żołnierzami. Z jego relacji wynika, że żołnierze zajmujący się współpracą z iracką ludnością cywilną uważają, iż w polskiej strefie jest względnie bezpiecznie. "To ważne, by przekazać, że tu, w spółkach polsko-irackich, można by rozwinąć skrzydła, zacząć działalność handlowo-biznesową, co może przynieść Polsce korzyści" - przekonywał Sikorski.
Pytany o możliwość wysłania polskiego kontyngentu w ramach misji NATO do Afganistanu, szef MON zwrócił uwagę, że ta sprawa "wpisuje się w grafik zobowiązań" wobec Paktu na połowę 2007 r.
- To sporo czasu na przygotowanie i podjęcie decyzji - dodał minister, zaznaczając, że warunkiem jest otrzymanie obiecanego wsparcia logistycznego, głównie transportowego.
(PAP)
--------.
Rosjanie zdaje się stracili zaufanie do polskich towarzyszy już w 1956. Wtedy "doradcy" i "orły wolności" w rodzaju Rokossowskiego musieli opuscić armię.
No to jezeli mieli wpływowych ludzi w różnych kręgach, to tylko potwierdza, że nie mieli zaufania do Polaków.
"GW": Gen. Dukaczewski jest gotów odejść
"Gazeta Wyborcza": Dowodzący WSI generał Marek Dukaczewski jest gotów odejść ze stanowiska. Według źródła dziennika - wysokiego rangą oficera WSI - Dukaczewski poinformował o tym ministra obrony Radka Sikorskiego.
"Gazeta" dodaje, że z innego źródła wiadomo, iż Dukaczewski miał postawić dwa warunki swojego dobrowolnego odejścia.
Pierwszy - to gwarancja, że oficerowie pracujący w WSI będą nadal podlegać władzy wojska. Drugi - że archiwa WSI, zwłaszcza akta dotyczące agentury, konsultantów oraz oficerów zatrudnionych na etatach niejawnych "nie dostaną się w ręce polityków".
"Gazeta Wyborcza" przypomina, że o to kto ma się zając reformą WSI toczy się spór pomiędzy szefem MON Radkiem Sikorskim, a koordynatorem służb specjalnych Zbigniewem Wassermannem.
Ten ostatni powtarza, że WSI mają być zlikwidowane. Sikorski już dwa tygodnie temu zwrócił uwagę, że WSI podlegają resortowi obrony. Jednocześnie zabronił generałowi Dukaczewskiemu publicznych polemik z Wassermannem i w ogóle wypowiedzi dla mediów.
zródło: onet.pl
Szef WSI zostanie przesuniety na inne stanowisko: http://forum.sztab.org/viewtopic.php?t=795
Szanowni państwo....
Uważam,że zlikwidowanie WSI jest mało rozsądnym etapem toku myślenia.
Jestem przekonany o fakcie logicznym w wyniku którego nie dojdzie do likwidacji służb.
Mimo zapowiedzi PIS, jej elit proces unicestwienia WSI z wielu różnych powodów nie ma szans powodzenia.To moje zdanie.
Pan Kain napisał "...sokończą się skandale z WSI...".
Pan Wasserman powiedział "przekroczyła wszelkie granice kompromitacji",
"handel bronią z terrorystami,mafią rosyjską....".
To wielkie krytyczne domniemania...nic więcej...
Prokuratura wojskowa umorzyła postępowania w powyższych kwestiach.
W innych przypadkach postąpiono podobnie lub postępowania są w toku.
Kiedyś napisałem"polityka to sztuka wielopłaszczyznowa"...
PIS przejął inne resorty "obalając"kadrę kierowniczą.
Do kolekcji brakuje WSI ,gdzie brak zastosowania tej procedury.
Rok 2007 to odległa data.Lepiej więc zlikwidować instytucjię, której miejsce zajmie inna z nazwy i kierownictwa.
Reasumując stwierdzam,że według mojego przekonania likwidacja WSI będzie bardzo trudna,właściwie nie możliwa.
Jeszcze jedno...."gra się tak jak przeciwnik pozwala"...pech chciał a może to szczęście przeciwnik jest bardzo silny...może za mocny?
Dziękuje
Pozdrawiam
_________________________________________
A ja uprzejmie proszę, ażeby kolega MARIO_XB przestał tytułować mnie Pan Kain, bo stawia mnie to w rzędzi obok Pana Boga, na co absolutnie nie zasłużyłem. Moderator K.
"Niewazne czy masz zaufanie czy nie - zawsze nalezy kontrolowac i ewentualnie wskazywac dobra droge."
Albo ufasz albo kontrolujesz. Jedno wyklucza drugie. Każdy psycholog Ci to powie.
Ta kompromitacja nazywa sie chyba brak podporzadkowania nowej wladzy
Witam
Mogę kierować zespołem ludzkim w różnym składzie osobowym do którego mam zaufanie.W ramach kontroli dokonuję oceny czy ma zasadny charakter kredyt mojego zaufania.Jedno nie wylkucza drugiego.
Kain może studiowaliśmy inne podstawy psychologii?
W sutuacji braku kontroli i zaufania podjąć działania eksterminacyjne?
Czy to jest "ewentualnym wskazaniem dobrej drogi"?
Panie Tomi...."...kontrola to podstawa wszystkiego..." było wzniosłym hasłem w upadłym systemie NRD.
Jak pan Sobie wyobraża kontrolę oficera prowadzącego działania operacyjne w Birmie,Libanie,Egipcie....?
Pewne symptomy splotu pomyłek mogą doprowadzić do kompromitacji instytucji którą reprezentuje...W takim układzie jest pan w stanie podjąć miarodajne kroki kontrolne?
Dziękuję
Pozdrowienia
"Damnant quod non intelligunt"...."potępiają to czego nie rozumieją".
Witam....
Tomi...przyjacielu...
1."Konkretnym przykładem" jest zakamuflowana kwintesencja odnosząca się do WSI w aspekcie działań eksterminacyjnych podjętych przez obecne "władze".
2.Totalna kontrola inwigilacyjna w byłym NRD to jednen z wiodących czynników upadku systemu.
3.Weryfikacja wyników pracy po fakcie dokonanym jest kryterium oceny.
Nie zapobiega powstaniu w szczególnych warunkach kompromitacji.
4.Symptomy splotu pomyłek precyzują nieprzewidywalny zmysł,czasami zamysł.Ryzyko ich powstania jest minimalne....możliwe jednak.
"...ciężko spekulować....nie wiem...nie mogę się wypowiadać w tym temacie..."-powiedział Tomi
Jeżeli stan Twojej wiedzy opierasz na domniemaniach,zasadne staję się nie wypowiadanie w określonej materii.Stanowisko reprezentowane przez Twoje konkluzje, może mieć nierzetelny charakter.
Celem krytycznej oceny jest "wskazanie Ci ewentualnie dobrej drogi".
Tomi...wybacz...jeśli czujesz się urożony...przepraszam...
Czytaj uważnie sentencje filozoficzne....często są odpowiedziami moich wywodów.
Dziękuję...
Pozdrawiam....
Cytując Kurta: "The horror, the horror"................
Witam...
Drodzy państwo nie sądzicie,że zbyt długo trwa likwidacjia WSI...?
Na razie tylko pan Giertych...kiedy pan Lepper?
Gdzie te zapowiedzi?....zapał usychł?...dlaczego?
WSi zlikwidować..."eksperci"....coś nie wyszło?
Brakuje narzędzi?...a jeśli takich nie ma?
Trzymajcie się...zdrówko....
bo stara nomenklatura, uklady, znajomosci i mozliwosci maja sie wciaz dobrze niezaleznie kto jest u steru...
A może po prostu po zapoznaniu się z działalnością WSI okazało się, że nie zajmują się gromadzeniem haków na kolesi tylko poważną robotą? Może Jankesi pozytywnie ich oceniają?
Może to o czym piszecie to bzdury?
Pomysł, że można zlikwidować WSI z dnia na dzień jest niemozliwy do realizacji. Nowe władzy o tym dobrze wiedziały i tego nie ukrywały Więc w czym problem?
Kain przyjacielu....
Z dnia na dzień...owszem,zgadzam się.Minął miesiąc...będą kolejne...następne...
Do likwidacji potrzeba większości...
Kain zapytam wprost,otwarcie,szczerze:
-wierzysz w likwidację WSI?
-dlaczego popierasz unicestwienie WSI,mając świadomość,że to błąd?
Na marginesie:płaszczyzną problematyki był alkohol.
Dziekuję...Trzymaj się...
Popieram doprowadzenie WSI do porządku. I tyle.
Witam...
Z informacji uzyskanych w drodze białego wywiadu ciężko konstruować stwierdzenia o porządku lub jego braku...uważam.
Jeżeli tego rodzaju okoliczności mogły wystąpić , nie powinno to oznaczać wszczęcia procesu likwidacji.
Raport po kontrolny NIK-u wykazał nie prwidłowości w ABW i AW.
W związku z powyższym należy zlikwidować te instytucje?
Kain w moim odczuciu to zły pomysł.
WSi to służba , którą w mojej ocenie za wszelką cenę należy utrzymać.
Jedynym powodem,zakamuflowanym unicestwienia WSI jest brak możliwości uzyskania kontroli nad tym organem przez "ludzi" jej żądnych w różnym zakresie,oceniam.
Dziękuję...
Pozdrawiam...
WSI podlega Min ON, więc pośrednio premierowi. Różnica jest taka, że nie mają statusu urzedu centralnego. Stworzenie monopolu na kierowanie słuzbami wydaje się niemozliwe, nawet min. koordynator nie kieruje służbami bezpośrednio ale z upoważnienia premiera określa co służby mają robić. Więc jakie podporządkowanie? Poza tym WSI są specyficzną służbą, zabezpieczającą potrzeby MON, więc nie ma mowy o likwidacji. Ja cały czas rozumiem, że ze struktur słuzby mają odejść ludzie o niejasnej przeszłości i kontaktach.
Witam....
Kain wprowadzasz element konsternacji....
Pisałeś tak:
1."...moim zdaniem,zostanie utworzona nowa służba...".
2."...rozwiązanie WSI to nie kwestia 5 dni...".
3."...pomysł,że można zlikwidować WSI z dnia na dzień jest niemożliwy...".
4."...cytował pana Wassermanna:likwidacja WSI jest konieczna...".
Dzisiaj Kain pisze tak:
"...nie ma mowy o likwidacji.Ja cały czas rozumiem,że ze struktur służby mają odejść ludzie o niejasnej przeszłości i kontaktach".
"Stworzenie monopolu na kierowanie służbami wydaje się niemożliwe".
Kain czy Ty wiesz,że taki model jest możliwy?...brakuje tylko WSI...
"...OKREŚLA CO SŁUŻBY MAJĄ ROBIĆ..."-czasami się uśmiecham,tak jak teraz...mam doniosły powód.
Moim zdaniem jako ekspert musisz unikać sprzeczności logicznych.
Tym razem sztuka ta się nie powiodła.
Dziękuję....
Sytuacja się zmienia. To że ja coś uważam, to nie znaczy, że nie mam prawa zmienić zdania, albo się po prostu pomylić. Zważ, że materia służb jest efemeryczna. Rozwiązanie WSI w postaci "opcji zerowej" po prostu nie wchodzi w grę. Służby możesz rozwiązać na papierze, ale nigdy ich nie rozwiążesz de facto. Najwyżej wymienisz tabliczki i legitymacje. De Maranches rozwiązał kiedyś SDECE we Francji, ale to i tak nie załatwiło problemu do końca. Musiała powstać nowa instytucja.
Mario, swoją drogą widzę, że WSI strasznie Cię kręcą...
A monopolu nie będzie. Służby wojskowy mają swoje priorytety zaś cywilne swoje. Pożenienie tych priorytetów w jednej instytucji byłoby szkodliwe i wszyscy o tym wiedzą. Zaś minister koordynator nie ma za zadanie mieszać się w działalność operacyjną.
Witam....
Kain...nie sądziłem,że będziesz w stanie przyznać się do błędu.
Wykazałeś maksymalną wartość odwagi cywilnej...chylę czoło.
Likwidacja WSI ma mieć charakter opcji zerowej,według założeń PIS-u.
Priorytety nie mają żadnego znaczenia...chodzi o przejęcie meretorycznej kontroli.
SDEC "rozwiązano" w sprzyjających okolicznościach.
Koordynator to najwyżej wieża może koń...za mało.
WSI "mnie nie kręci", jak już to tylko i wyłącznie ABW.
W konkluzji stwierdzam,według mojej oceny WSI to bardzo pożyteczna instytucjia.Jestem przeciwnikiem likwidacji,tworzenia "mitów" w tym zakresie.
Nierzetelny wizerunek budowany w aspekcie WSI jest paralogizmem.
Mieszanie faktów,wygłaszanie niesprawdzonych informacji wywołuje negatywny stosunek do powyższej instytucji w oczach opini publicznej.
Dziękuję...
Poniżej fragmenty wywiadu z min Wassermannem. Ponieważ wywiad z politykiem obejmuje dużo politycznych wtrętów wybrałem tylko to, co odnosi się do WSI i spraw zwiazanych z pozostałymi służbami specjalnymi.
--------------------------------------------
Trzeba zlikwidować WSI
Rozmowa ze Zbigniewem Wassermannem, ministrem – koordynatorem służb specjalnych
Jak dotrzeć do środka służb, wchodząc na ziemię zupełnie wrogą, na której nikt was nie wita?
Będzie kłopot, ale myślę, że dotrzemy. Kłopot polega na tym, że trzeba to robić przy pomocy ludzi, którzy albo są w tych służbach, albo poza nimi – i wtedy ich możliwości są nieco mniejsze, ale nie zerowe (myślę tu o zespole, który utworzyłem w ministerstwie). Warto zwrócić uwagę na to, że w Ministerstwie Sprawiedliwości z Lechem Kaczyńskim zaczynaliśmy też w trzy osoby – i dało się coś zrobić.
Ale czasem najtrudniejsze są sprawy prozaiczne – nie ma do kogo zadzwonić, nie ma komu zlecić najprostszego zadania...
Nie mogę powiedzieć, że mam luksusową sytuację. Jest trudno, bo nawet pięcioletni okres nadzorowania służb w komisji sejmowej nie dał mi pełnego obrazu tego, co naprawdę tkwi w ich wnętrzu. Takie rzeczy wie tylko ktoś, kto spędził w nich lata. Ale przecież przez cztery i pół roku współpracowaliśmy z ekspertami, którzy w służbach spędzili całe życie. Jeden z tych ekspertów mi doradza. To jest pewne zabezpieczenie. Myślę, że nie ma potrzeby, żebym z każdym drobiazgiem zwracał się do służb i pytał, jak to zrobić. Przeciwnie – jest bardzo duża sfera, w której służby będą musiały słuchać, czego od nich wymagam. Nie wyobrażam sobie, żeby dalej były takie pasywne w śledztwach. Bardzo szybko zwrócę uwagę na to, dlaczego tak jest, że dzisiaj z przecieków wiemy, czego nie zrobiono w sprawie Marka Dochnala. Przykłady można mnożyć – w sprawie paliwowej pojawia się przypadek bankiera, który w dziwny sposób został uwolniony i spełnia taką rolę, jaką spełnia. To trzeba wyjaśnić. Ale gdzie służby? Gdzie polski wywiad? To także będę chciał wyjaśnić. To pierwszy kierunek. Drugi kierunek – dlaczego dochodzi do takich sytuacji jak sprawy Jacka Kalasa, Andrzeja Modrzejewskiego czy Romana Kluski? Dlaczego ludzie, którzy nie robią nic złego, muszą bać się polskich służb specjalnych? Tu trzeba bardzo stanowczo zareagować. Upolitycznienie służb to – oprócz braku kontroli nad nimi – największe niebezpieczeństwo, z którym musimy się uporać. Następna kwestia – ogromne uprawnienia służb. One są w przepisach obłożone gwarancjami. Wiemy, że jest rozdźwięk między przepisami a praktyką. Będę chciał to bardzo dokładnie zbadać. Każdy przypadek odstępstwa od reguł będzie spotykał się ze zdecydowaną reakcją. Jest wiele działań bardzo potrzebnych, o których niekoniecznie musimy rozmawiać. Cały czas mówię o służbach cywilnych, które budzą mniej kontrowersji niż wojskowe, ale – jak widać – i tak sporo z nimi problemów. Ale równocześnie polscy oficerowie są cenieni. Wiemy, że dzięki nim pewne akcje udają się. Nadzieję na awans powinni mieć ci, którzy są profesjonalistami, nie wdawali się w różnego rodzaju rozgrywki i zmiany układów politycznych. Na takich ludziach można się oprzeć i pozwolić im pokazać, co w rzeczywistości potrafią.
Co jeszcze można zrobić oprócz promowania profesjonalistów?
Dokonać zmiany warty. Potrzebne jest inne spojrzenie na służby dzięki młodym, zdolnym i wykształconym. Nawet najbardziej profesjonalny funkcjonariusz chcący ze mną współpracować utożsamia się z interesem służb, które funkcjonowały jak dotychczas. A ja chcę mieć perspektywę, która uwzględnia światowe kierunki i sprawi, że nasze służby będą nowoczesne, nie zakleszczone w dawnych układach narzuconych przez postsowieckie powiązania.
Od czego Pan chce zacząć?
Trzeba zacząć od zmian legislacyjnych. Później trzeba dokonać zmian personalnych – postawić na ludzi, którzy są zdolni pomóc w przeprowadzeniu tej akcji. Następnie trzeba opanować takie rejony działania, które decydują o jakości tych służb. Przecież bardzo często jesteśmy zdumieni, jak małą aktywność wykazują służby w ściganiu korupcji. To właśnie spowodowało, że trzeba było utworzyć Centralne Biuro Antykorupcyjne. Ono zresztą zajmie się tym, czego ja nie będę w stanie zrobić. Powstanie organ, który będzie miał dobry ogląd działalności wszystkich służb. Jest jeszcze jeden kłopot: poza służbami specjalnymi istnieje cały zestaw instytucji, które mają takie same uprawnienia do działań operacyjnych: BOR, Straż Graniczna, policja skarbowa, urzędy celne. Nad nimi nie ma cywilnej kontroli. Nie nadzoruje ich ani Sejm, ani koordynator służb. Potrzebna jest nowa ustawa o bezpieczeństwie państwa.
Kiedy taka ustawa powstanie?
Najprawdopodobniej będzie następstwem ustawy o reformie Wojskowych Służb Informacyjnych. Najpierw trzeba zlikwidować WSI, ich nie da się już zmieniać. Trzeba też dokończyć zmiany personalne. Największym wyzwaniem i ogromnym kłopotem jest to, że – w odróżnieniu od służb cywilnych – w służbach wojskowych nie pojawiały się po 1990 r. nowe roczniki. Wobec tego brakuje ludzi młodych, którym można by bez wahania powierzyć przekształcone służby. Poza tym WSI to służby z branży wojskowej, podlegają więc ministrowi obrony. Powinny podlegać nie tylko premierowi, ale także ministrowi koordynatorowi. W tej chwili mam pośrednie kompetencje nadzorcze, tzn. współdziałam z ministrem obrony.
Kiedy projekt wpłynie do laski marszałkowskiej?
Przypuszczam, że pod koniec grudnia, bo jeszcze musimy go skonsultować z ministrem obrony. I to właśnie będzie dotrzymanie obietnicy: WSI zostanie zlikwidowane, a utworzone będą wywiad i kontrwywiad wojskowy.
Załóżmy, że uda się zrobić taką weryfikację, po której w służbach nie pozostaną osoby szczególnie zasłużone w PRL. Czy ma Pan pomysł, co zrobić, żeby nie zaszkodziły państwu, pozostając poza służbami?
To trzeba zrobić, a nie mówić o tym.
Czy jest na to pomysł?
Naturalnie. To jest rzecz, której nie ukrywałem. Zdaję sobie sprawę, że tak samo groźne, jak postsowieckie powiązania służb, są ich powiązania z biznesem. To stawia je w bardzo dwuznacznej roli, która zmienia ich ze strażnika bezpieczeństwa w bardzo groźnego konkurenta biznesowego. Takiego, z któ ;rym nikt konkurencji nie wytrzymuje i który robi na rynku wszystko, co chce. Nie przejmuje się stanem prawnym, instytucjami ani regułami gry na rynku kapitałowym. To jest bardzo groźne. Jeżeli mamy oczyścić państwo, to przede wszystkim – podkreślam z naciskiem – powinniśmy wyeliminować taką rolę żołnierzy. Ale jeśli pan chce, żebym to zrobił, proszę mi pozwolić, że to zrobię, a nie wymagać, żebym o tym mówił.
Czy może się okazać, że po oczyszczeniu WSI zabraknie tam ludzi do pracy?
Z szacunków poczynionych w innych krajach wynika, jaka powinna być proporcja służb specjalnych w stosunku do żołnierzy. U nas te proporcje są zawyżone. Sądzę, że nawet gdyby liczebność służb wojskowych zmniejszyła się o 50 proc., nie zaszkodziłoby to ani bezpieczeństwu państwa, ani jakości ich działania. Ale to też nie jest tak, że jak w wyrzucimy połowę oficerów, to będzie dobrze. Proces likwidacji służb i tworzenia nowych jest tak trudny, bo musi uwzględniać wszystkie uwarunkowania zobowiązań sojuszniczych, akcji za granicą i płynących stąd zagrożeń. Myślę, że nikt by mi nie wybaczył, gdyby z powodu mojego pochopnego i nierozsądnego działania zginęli polscy żołnierze.
Rozwiązujemy WSI, bo ich struktura jest zła. One jakby zapomniały, że ciężar niebezpieczeństwa przesunął się na wschód. Jesteśmy granicą Unii Europejskiej – tym bardziej zagrożenie jest poważne.
Co jest najgroźniejsze dla państwa? Terroryzm, zagrożenie szpiegostwem ze wschodu, związki przestępcze polityków?
To trudna gradacja, bo każde z tych zjawisk jest ogromnie niebezpieczne. Na każde z nich powinna być nastawiana czujność służb specjalnych. W tej chwili najważniejszy jest terroryzm, bo wobec niego państwa są bezsilne. To zjawisko można tylko próbować ograniczać, zwalczać w międzynarodowym układzie. I tak się dzieje, Polska jest liczącym się partnerem takiego układu. Jeżeli mam naszym służbom wystawiać jakąś laurkę, to właśnie wywiad postawiłbym najwyżej. Ta służba może być pewnym wyznacznikiem dla pozostałych. Myślę tu głównie o wywiadzie cywilnym.
Jeżeli chodzi o zagrożenia działalnością szpiegowską – pan doskonale wie, że jest takie zagrożenie. Polska jest adwokatem spraw wschodnich w Unii Europejskiej i to powoduje specjalne zainteresowanie naszym krajem. Nie twierdzę, że teraz uda się ujawnić więcej szpiegów, ale chciałbym, żeby był sygnał, iż jesteśmy do tego zdolni.
Czy rozliczenie z peerlowskimi służbami utrudni Rosjanom penetrację Polski?
Dotyka pan problemu bardzo ważnego i trudnego, bo pojawiają się różne pomysły, jak to zrobić. Jedno jest pewne: ważne jest ujawnianie osób publicznych, które współpracowały ze Służbą Bezpieczeństwa. Byli esbecy są groźni również w bankach i wymiarze sprawiedliwości. Według mojej wiedzy, nie było wystarczająco skutecznych mechanizmów eliminowania ich stamtąd. Rzecznik interesu publicznego nie dostał informacji o wszystkich takich przypadkach i wiele z nich ciągle czeka na odkrycie.
Czy służby cywilne działają lepiej od wojskowych?
Lepiej, bo nie mają tylu wpadek. Ale ja bym wolał, żeby miały sukcesy. I tu mam pewien niedosyt. Bo nawet jeśli spojrzymy na sferę bardziej jawną, postępowań karnych – proszę mi powiedzieć, czy słyszał pan ostatnio o sukcesach w zwalczaniu korupcji przez te służby? A to jest jedno z podstawowych ich zadań. [...]
--------
Witam....
Kain to chyba był sabotaż,może złośliwość rzeczy martwych.....tak czy inaczej dziekuję Ci bardzo...za poważne traktowanie.
Chciałem odnieść się do wywiadu z panem Wassermannem...słów kilka.
1."...rozwiązujemy WSI bo ich struktura jest zła..."
Proces legislacyjny ustawy na mocy której utworzono WSI tworzyły osoby,organy w dobrej wierze.Mogły nie przewidzieć faktu działalności struktur.Donkonując negatywnej oceny struktur obwinia się odpowiedzialnych za ten stan rzeczy.Wydaje mi się,że jest to nierzetelna ocena,krzywdząca.
2."...następna kwestia-ogromne uprawnienia służb.One są w przepisach obłożone gwarancjami.Wiemy,że jest rozdzwięk między przepisami a praktyką..."
Służby muszą mieć specjalne uprawnienia.Zastanawiam sie jaką miarą mierzono ich ogrom.A co do ich wielkości mam poważne zastrzeżenia.
Rozdżwięk między przepisami a praktyką był,jest i będzie...oceniam.
3."...upolitycznienie służb to-oprócz braku kontroli nad nimi-największe niebezpieczeństwo,z ktorym musimy się uporać..."
Myślę,że brak takich instrumentów będących pomocnymi w tym zakresie.
Upolitycznienie służb właśnie się odbywa...co prawda z innego ramienia...uważam.
4."...najpierw trzeba ZLIKWIDOWAĆ WSI,ich nie da się już zmienić..."
"...następstwem ustawy o REFORMIE WSI..."
''...bez wahania powierzyć PRZEKSZTAŁCONE służby..."
Moja dedukcja nie jest w stanie rozszyfrować powyższego dekryptażu.
Oceniam ,że warto się zastanowić czy mamy reformować,może przekształacać,bądż likwidować....
5."...ogromnym kłopotem jest to,że-w odróżnieniu od służb specjalnych-w służbach wojskowych nie pojawiły się po 1990r. nowe roczniki"...
"...liczebność służb wojskowych zmniejszyła się o 50%,
nie zaszkodziloby to..."
Brakuje mi tu korelacji faktów.
6.W jednym z moich postów (12 listopada) napisałem:
-co i w jaki sposób zrobić z niepotrzebnymi funkcjonariuszami?
Pytanie z wywiadu:
"...czy ma Pan pomysł,co zrobić,żeby nie zaszkodziły państwu,pozostając poza służbami...?"
"...to trzeba zrobić,a nie mówić o tym..."
W mojej ocenie udzielenie formalnej i zdawkowej odpowiedzi wynika z faktu braku dobrego wyboru.Jedyną alternatywą jest poruszanie się w zakresie mniejszego zła.Każda opcja jest nieodpowiednia.To jest bardzo poważny symptom problematyki.
7."...trzeba zacząc od zmian legislacyjnych..."
To w mojej ocenie najważniejszy element.Powodzenie misji zależy od tego aspektu.Gwarancji brak.To powód mojego podejrzenia co do słuszności intencji.
8.Kain napisał:"...stworzenie monopolu na kierowanie służbami wydaje się niemożliwe,nawet min.koordynator nie kieruje służbami bezpośredni ale z upoważnienia premiera określa co służby mają robić..."
Napisałem:"...Kain czy Ty wiesz ,że taki model jest możliwy?
Kain pisał:"...a monopolu nie będzie.Pożenienie tych priorytetów w jednej instytucji byłoby szkodliwe i WSZYSCY O TYM WIEDZĄ..."
wypowiedż z wywiadu:"...powinne podlegać nie tylko premierowi,ale także ministrowi koordynatorowi.W TEJ CHWILI mam pośrednie kompetencje nadzorcze..."
Kain co ty na to?
Reasumując,jestem przeciwnikiem likwidacji WSI.Aspekty merytoryczne zawarte w wywiadzie w określonych zkresach rozwiną służby,więc zasadne staje się ich zastosowanie...uważam.W mojej ocenie brak deklaratywnie mocnych przesłanek,argumentów przemawiających za likwidacją WSI.
Dziękuję....
"Crux interpretum"
ps..pierwotna wersja był inna...lepsza.
WSI ściga prokuratora
16.12.2005 08:25 (aktualizacja 12:17)
Wojskowe Służby Informacyjne rozpracowują krakowskiego prokuratora - wynika z nieoficjalnych informacji zebranych przez reporterów RMF FM. Na celowniku WSI znalazł się Marek Wełna, ścigający bossów mafii paliwowej.
Wełna aresztował już wielu paliwowych mafiosów. Jak ustalili reporterzy RMF - wojskowe służby prawdopodobnie chcą go skompromitować i dzięki temu zahamować paliwowe śledztwo.
Według informacji, które udało się uzyskać reporterom RMF, do prokuratora zadzwonił współpracownik Wojskowych Służb Informacyjnych, który poinformował go o toczącym się przeciwko niemu postępowaniu. Według informatora wojskowe służby próbują znaleźć fałszywych świadków, którzy mają zeznawać przeciwko Wełnie. Chodzi dokładnie o 2 miliony złotych łapówki, które miał rzekomo przyjąć krakowski prokurator. Do WSI zgłosił się świadek, który opowiadał tę historię, a teraz oficerowie służb dali jej wiarę - przesłuchali mężczyznę i prowadzą dochodzenie.
Sprawa jest o tyle szokująca, że Wojskowym Służbom Informacyjnym nie wolno prowadzić operacji przeciwko cywilom, tym bardziej prokuratorom. Sprawa od razu powinna trafić do ABW. Tak się jednak nie stało.
Według informacji RMF, krakowscy prokuratorzy natrafili na powiązania mafii paliwowej z ludźmi pracującymi dla WSI. Jak powiedział jeden z funkcjonariuszy ABW chodzi tu o milionowe interesy pozostające poza wszelką kontrolą. Skompromitowanie Wełny zahamowałoby śledztwo na wiele miesięcy.
Sam Wełna nie chce na razie komentować sprawy. W rozmowie z reporterami RMF przyznał, że gdy tylko dowiedział się, iż może być rozpracowywany, natychmiast poinformował o tym swoich przełożonych. Wypowiadać nie chce się także prokurator krajowy Janusz Kaczmarek. Jednak źródła RMF potwierdzają, że notatka Wełny dotarła do przełożonych.
-------------------------------------------------------------------------------
źródło: Interia.pl
Dlaczego WSI do konca swoich dni, a z pewnoscia niewiele ich zostalo, robi wszystko tak jak robilo wczesniej? Do konca swoich dni podaza swoja polityka. Wg mnie po przeksztalceniu WSI w odrebnce organy- trzeba tam dac troche ludzi z WSI, i powolutku niech naplywa swieza krew.
WSI jak wiadomo to nie jedyna organizacja zajmujaca sie zwalczaniem mafii paliwowej. Interes jest zbyt duzy i zbyt wiele pola do popisu jest dla pojawiajacych sie coraz to nowych ludzi w tym interesie, zeby latwo mozna bylo odpuscic. Hydrze odrastaja glowy jak to kiedys ktos stwierdzil na temat polskiej gangsterki, podobnie zapewne jest z mafia paliwowa... A ze dostep do tego i uwiklani w tym byli najwyzsi, lacznie z pierwszym, to juz inna sprawa. Chlopaki czyszcza przedpole zapewne i sobie i innym, by po odejsciu spokojnie moc robic interesy i emeryture spedzic na bahamach z bahamkami 8) Nie wiem czy kluska dalej siedzi, ale od tamtego czasu jakos sprawa w mediach sie uspokoila. Choc nie wiem, czy mozna tak na slowo wierzyc RMFowi... To inna sprawa.
Gen. Marek Dukaczewski nie jest już szefem Wojskowych Służb Informacyjnych. Został przeniesiony do rezerwy kadrowej Ministra Obrony Narodowej - poinformował minister Zbigniew Wassermann.
Według Wassermanna od czwartku obowiązki Dukaczewskiego czasowo pełni dotychczasowy jego zastępca - gen. bryg. Janusz Bojarski.
Nie wiadomo, kto zostanie nowym szefem WSI. Wassermann powiedział, że nie wyklucza, iż wniosek o powołanie nowego szefa jeszcze w tym roku trafi do zaopiniowania do sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych i prezydenta. Przewodniczący sejmowej komisji ds. służb Roman Giertych powiedział PAP w piątek, że komisja nie otrzymała jeszcze wniosku w sprawie powołania nowego szefa WSI.
Zgodnie z ustawą z 2003 roku podporządkowane Ministerstwu Obrony Narodowej WSI zajmują się kontrwywiadem (co do wojska oraz konkretnych zamówień zbrojeniowych państwa) oraz wywiadem (zbieraniem informacji o obronności innych państw). Czynności operacyjno-rozpoznawcze WSI (kontrola korespondencji, podsłuch itp.) podlegają kontroli prokuratora generalnego i Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie. WSI nie mają uprawnień śledczych.
Dukaczewski ma 53 lata. Jest absolwentem wydziału cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej i podyplomowego Studium Służby Zagranicznej przy Państwowym Instytucie Spraw Międzynarodowych. W PRL służył m.in. w sztabie generalnym oraz ataszatach wojskowych. W latach 1992-97 był głównym specjalistą w WSI. W 1997 roku został podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta, oddelegowanym do pracy w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Wtedy przyznał się do współpracy ze służbami specjalnymi PRL. Po wyborach w 2001 r. został powołany na szefa WSI.
P.o. szef WSI gen. bryg. Janusz Bojarski ma 49 lat. Ukończył Wyższą Oficerską Szkołę Wojsk Łączności w Zegrzu i podyplomowe Studium Strategiczne w Akademii Obrony Narodowej oraz podyplomowe studia dziennikarskie. Jest absolwentem kursu wywiadu organizowanego dla kierowniczej kadry sił zbrojnych państw NATO i szkolenia w Instytucie ds. Bezpieczeństwa i Zarządzania Programami Obronnymi w Stanach Zjednoczonych. Od 1993 r. był attache wojskowym we Francji i USA. Był szefem oddziału kontaktów zagranicznych WSI oraz dyrektorem Biura Ataszatów Wojskowych MON. Mówi biegle po angielsku i francusku.
To byla ironia, "zwalczaniem" powinno byc zapewne napisane w ten wlasnie sposob. Dlatego pozniej napisalem ze czyszcza sobie przedpole, zeby spokojnie moc pozniej funkcjonowac, ale juz raczej z cienia. Czyszcza z niewygodnych ludzi a jak to bylo napisane wczesniej w artykule, ludzie z wsi nie podlegaja prawu cywilnemu i suma sumarum nie mozna im nic zrobic ani ich tknac...
Jednakze o tym ze Indulski i Wilczak wpadli na ten pomysl nie wiedzialem...
Witam...Panie i Panów...
Widzę,że zaczynamy skupiać się na kwestiach odbiegających od zasadniczego pytania,postanawiam skorzystać z okazji odnosząc się do historii,a raczej do postu pana EMAna zawierającego jej elementy.
Obligatoryjnie posiadając wiedzę historyczną z tego zakresu,nie mogę zgodzić się co do pewnych faktów w nim zawartych.
1."...przystąpiły do budowy siatek informacyjnych w Polsce,co było działaniem wyjątkowym w całym Układzie Warszawskim...".
Rosyjskie służby specjalne niezależnie od ich rodzaju(szczególnie wojskowe)
posiadały w każdym państwie Układu Warszawskiego siatki informacyjne,szczególnie rozbudowane w Rumunii...uważam.
2."...nie mieli bezpośredniego dostępu do wiarygodnych i szczegółowych informacji o tym co rzeczywiście planowane i decydowane jest na szczytach władzy w Polsce...".
Szanowny panie..."szczyty władzy"...a to ciekawe,bardzo.
Sztab Generalny był organem władczym,podporządkowanym "rosjanom".
On dostarczał raporty o planowanych działaniach,w zasadzie nie miał mocy decyzyjnej.W gruncie rzeczy decydowanie odbywało się gdzieś...w Moskwie...oceniam.
3."...byli pewni,że w razie kryzysu armia z Jaruzelskim na czele nie odda władzy i stanie po stronie ludzi...".
Tak jak w latach 60 ,70,80 ?...po stronie społeczeństwa?
Dwie osoby z Sztabu Generalnego były z ludżmi.Inni może w sferze emocjonalnej...tylko.Generał Jaruzelski? Jak dzwonił telefon z Moskwy to bladł.Jak kazali,za dwie godziny był u "sąsiadów".Na czele z generałem Jaruzelski?...myślę.
Zapoznaj się szczególnie z planami manewrów "Sojuz 81" innych także,może dokonasz zmiany zdania,inaczej zanalizujesz...może.
Dziękuję...
Pozdrawiam...
Witam...
Pan Jan Żukowski szefem WSI.
Może to i dobrze...zobaczymy...
Dziękuję...
Slyszalem dzis wypowiedz pana Wassermana. Uderzyla mnie jedna zmiana jaka ma byc wprowadzona w nowym, podzielonym WSI... Zakaz i karanie wykorzystywania informacji pozyskiwanych w pracy operacyjnej w, jak to zostalo podkreslone przez pana W, dzialanosci biznesowej - wg mnie nie do unikniecia.
Swoja droga, choc to nie miejsce, spojrzcie co zrobili z placowkami zagranicznymi... Mozliwe, ze maja po prostu dobry pretekst - czyszczenie zgnilych pozostalosci dawnego systemu - do wprowadzania na naprawde duza skale swoich. To smierdzi na odleglosc, bo w tych dwoch sytuacjach (WSI i ambasady) chodzi o to samo... Smutne.
Pozdrawiam!
Ciekawe w jaki sposób zamierza się finansować działalność Służb. Bo do tej pory miała ona dwojaki charakter: budżet i fundusz operacyjny nie podlegający jakiejkolwiek kontroli. Obawiam się że min Wassermann najpierw powiedział, potem pomyślał.
Witam...
Wodzu...przyjacielu...wnioskuję o nagrodę dla Kaina.
Dziękuję....
Witam...
Myśl przewodnia tego postu jest mentalnie gestem bezradności,sferą emocjonalnej walki,przepełnionej heroizmem jednostki społeczeństwa...patrioty...z wypadkową zaistniałych okoliczności...politycznych.
Elita rządząca postuluje za powstrzymaniem się opozycji od atakowania rządu,przyjęcia jedenstu ustaw...uzależniając byt sejmu.
Wśród usankcjonowanych aktów prawnych są:
- Likwidacja WSI
- Powołanie CBA
Drodzy Państwo....w mojej ocenie każda osoba,grupa ludzi,ktokolwiek posługujący się służbami specjalnymi jako elementem gry popełnia kardynalny błąd...nieobliczalny w skutkach.
Żołnierze,funkcjonariusze,inni pracownicy WSI indygowli genezę perspektywy dla różnego rodzaju działań niezbędnych dla kraju.
To może ludzie którzy tracili życie na "polu walki"...
Dzisiaj składam zapytanie w imię czego?...dla kogo?...
Współczuję ludziom WSI,innych służb specjalnych które stały się przymiotem i przedmiotem nonsensownej walki teorii o byt...
W moim największym pijackim zwidzie nie umię tego stanu pojąć.
Są tylko elementem fatalnej w skutkach gry...niczym więcej.
Zastanówcie się raz,dziesięć,sto lub więcej....dlaczego przy użyciu każdego środka powiedzmy dozwolonego prawem dąży się do zlikwidowania WSI?
Dlaczego ogranicza się kompetencje ABW?
W jakim celu tak bardzo trzeba CBA?
Wiecie dlaczego?
Reagen Ronald kiedyś powiedzial tak:
"....rząd nie rozwiąże naszych problemów...rząd sam jest problemem...".
Kto gra służbami w konsekwencji staje się ich ofiarą.... i poznamy prawdę...
Dziękuję....
Witam...
Służby specjalne jako element przetargowy gry to niedobry zamysł.
W jednym z krajów było sześć etapów operacji specjalnych rządu:
-entuzjazm
-rozczarowanie
-panika
-szukanie winnych
-karanie niewinnych
-wyróżnienia i zaszczyty dla niemających z tym nic wspólnego
Na którym jesteśmy etapie?
Instytucjonalizacja władzu ustawodawczej nad poczynaniami służb?
Dziękuję...
Zdrówko...
Problem polega na tym, że służby specjalne posługują się zaawansowaną techniką operacyjną a przy takim czlowieku jak przyszły szef CBA może stać się policją polityczną. Aczkolwiek rozumiem potrzebę powstania tej instytucji, bo korupcja jest nawet wśród żebraków.
Witam
Witam
Witam...
Piszecie:
Pavel napisał:
Służby specjalne nie ogłaszają wszem tego co robią, jak robią, z jakim skutkiem to robią. Skuteczność służb oparta jest na dyskrecji.
Czasem ogłaszają. Przecieki nie są przypadkowe.
Dyskrecja jest jednym z filarów. Są jeszcze ze dwa inne.
Moje zdanie jest odmienne....
Zasada niezbędnej wiedzy jako narzędzia ochrony informacji jest farsą.
Jeżeli iluś posłów,innych wtajemniczono w czynniki tajnej operacji czy można ją nazwać dyskretną?
Fikcją staje się zasada wiarygodnego zaprzeczenia...tyle.
(ta teoria może dotyczyć np.Starachowic)
Piszecie:
Pavel napisał:
Nie zdziwiłbym się, gdyby służby specjalne większość spraw rozpracowywały do pewnego etapu same, a następnie przekazywały dokończenie dla innych służb (np. Policji, Urzędu Kontroli Skarbowej, Prokuratury, Służby Celnej - oczywiście z pewnym nadzorem służb specjalnych - aby mieć pewność, że sprawa nie rozejdzie się po kościach).
Skuteczność służb specjalnych jest uwarunkowana ciszą wokół nich.
A ja bym się zdziwił. Takie przekazanie jest możliwe gdy są wątki wychodzące poza obszar kompetencji ABW. Najważniejsza jest kwestia ochrony metod operacynych i źródeł informacji. ABW nie ma zdaje się prawa do nadzoru nad dochodzeniami innych służb. Takie prawo ma prokuratura.
Powiem szczerze....krótko...zderzenie walca drogowego z fiatem 126p.
Dziękuję...
Witam...
Według mnie dzisiaj mija setny dzień od faktu publicznej deklaracji dotyczącej likwidacji WSI.
W związku z powyższym będę dzisiaj pił alkohol w nadmiernych ilościach za
"zdrowie" tej instytucji.Za wszystkich funkcjonarjuszy,żołnierzy i ludzi związanych z WSI.Życzę im bycia na straży tak dług jak to możliwe.
Wierzę,że ktoś się opamięta i zniknie pomysł likwidacji WSI.
Korzystając z okazji pozdrawiam wszystkich "ludzi" tej niezmiernie pożytecznej organizacji.
Dziękuję...
Ja nie rozumiem o co cała afera. Przeciez wywiad/kontrwywiad wojskowy nie zniknie tylko WSI przekształcą w Wywiad wojskowy i Kontrwywiad wojskowy. Tak samo jak bylo z UOP. Pozbeda sie przy okazji paru niewygodnych ludzi i tyle[niewygodnych w sensie tych którzy sobie za dużo pozwalali i zaczynali tworzyć "mafie"]. Tak samo plakali ludzie jak rozbijali UOP?? Bo nie pamietam.I co? Na zle nam to wyszlo? W sumie ja nie widze roznicy i Wy pewnie tez nie zauwazycie.
Brak potwierdzeń, że speckomisja komisja prześwietli WSI
Szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Roman Giertych (LPR) nie potwierdza doniesień prasy, że komisja chce zbadać aktywa Wojskowych Służb Informacyjnych. Miałoby chodzić m.in. o udział WSI w nielegalnych transakcjach paliwami.
"Nie mogę skomentować tego w żaden sposób" - powiedział Giertych. Członek komisji Jerzy Szmajdziński (SLD) zaznaczył, że "komisja nie podjęła takiej decyzji". Wyraził przypuszczenie, że "może to inicjatywa pana Giertycha".
Piątkowe "Życie Warszawy" napisało, że komisja chce się zająć m.in. środkami finansowymi zgromadzonymi na kontach WSI i funkcjonariuszami działającymi w różnych firmach. "Gazeta Wyborcza" twierdzi zaś, że już w czwartek Giertych "zapoznawał się z aktywami WSI".
---------------------------------
źródło: Onet.pl
Witam wszystkich po dluzszej nieobecnosci...
Czolem moj druchu wojowniku Mario XB! (wkrotce to co dawno temu zapowiedzialem)
PAP, MZ /19:14
Prezydent rozstrzygnie spór o kształt WSI
Prezydent przejął inicjatywę w sprawie projektu ustaw o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych - dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do Kancelarii Premiera. Informację potwierdził sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński.
Pakiet ustaw o likwidacji WSI i powołaniu nowych służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego miał być inicjatywą rządową. Według doniesień mediów, rządowe prace nad pakietem utrudniał spór między koordynatorem ds. służb specjalnych Zbigniewem Wassermannem a ministrem obrony narodowej Radosławem Sikorskim. Według źródła, prezydent przychyli się do propozycji koordynatora.
Wassermann współtworzył projekt ustaw dotyczących likwidacji WSI. Zakłada on, że wywiad i kontrwywiad wojskowy mają być centralnymi organami administracji publicznej, podległymi Ministerstwu Obrony Narodowej. Ich szefów ma powoływać premier na wniosek ministra obrony narodowej. Do wojskowych służb mają też być przyjmowani specjaliści cywilni spoza wojska.
Szef MON, któremu podlegają WSI, dziękując w ubiegłym tygodniu Wassermannowi za współpracę w pracy nad pakietem ustaw przyznał, że "ma inną perspektywę wobec spraw bezpieczeństwa niż koordynator".
Pakietem ustaw o likwidacji WSI rząd miał zająć się w ubiegły wtorek. Projekt nie został jednak przyjęty ponieważ, jak wyjaśniał premier Kazimierz Marcinkiewicz - jeden z przepisów wymagał jeszcze sprawdzenia pod kątem zgodności z konstytucją.
Ustawami rząd zajmował się już dwa tygodnie temu. Wtedy też nie doszło do ich przyjęcia. Marcinkiewicz pytany wtedy przez dziennikarzy, czy powodem nie przyjęcia projektów jest konflikt pomiędzy Wassermannem i Sikorskim, zapewnił, że takiego konfliktu nie ma.
W swym expose Marcinkiewicz zapowiedział likwidację WSI i powołanie w ich miejsce wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Zgodnie z ustawą z 2003 r., WSI zajmują się kontrwywiadem (co do wojska oraz konkretnych zamówień zbrojeniowych państwa) oraz wywiadem (zbieraniem informacji o obronności innych państw). Czynności operacyjno-rozpoznawcze WSI (kontrola korespondencji, podsłuch itp.) podlegają kontroli prokuratora generalnego i Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie. WSI nie mają uprawnień śledczych.
Witam
Czołem mój przyjacielu BK!!!!
Kiedyś napisałem, że likwidacja WSI będzie bardzo trudna właściwie niemożliwa.
Czas pokazał w mojej ocenie trafność wniosku. Rząd okazał się za słabą strukturą, zdolną do uporządkowania instytucji, czyli jej likwidacji. Chronologia wydarzeń uświadamia jak wielką mocą sprawczą dysponują służby specjalne bez względu na ich rodzaj.
Prezydent przyjmując inicjatywę w tej kwestii uwidocznił słabość rządu, tym bardziej zadziwiające, że płaszczyzną odniesienia jest jego rząd.
W mojej ocenie niekonwencjonalne perspektywy przy użyciu WSI są pretekstem...
Uważam, że motyw kompromisu w tej sprawie jeszcze nie raz wywoła maksymalne zaskoczenie zainteresowanej opinii publicznej.
Deklaracje o podpisywaniu oświadczeń na mocy, których można by udowodnić pewne nieprawidłowości są w mojej ocenie iluzorycznym impulsem. Przyznam, że to niezły sposób na wygenerowanie określonego zachowania, ale moim zdaniem w pewnych warunkach nie do zaakceptowania.
Pan Radosław Sikorski miał wizję w tej kwestii. Jego osoba podoba mi się najbardziej na arenie powiedzmy stricte politycznej. Jako szef MON-u miał mniejszą siłę forsowania swojego planu od koordynatora....dlaczego?
Pamiętasz Kain nasze dywagacje na temat „monopolu”?
Likwidacja WSI to bardzo trudne zadanie...jeśli dojdzie do skutku,do czego mimo wszystko nie mam pewności, wywoła kilka burz po drodze....
A może tu chodzi tylko o skutki wywołane burzą?
Dziękuję
Wydaje mi się, że kluczem do zrozumienia tego jest rozszerzająca interpretacja jednej z ostatnich wypowiedzi prof. Staniszkis, w większości pominięta milczeniem przez dziennikarzy.
IAR / 2006-03-13
Prezydent Lech Kaczyński podpisał projekt ustawy o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.
Zakładają one powołanie w miejsce WSI wojskowego wywiadu oraz kontrwywiadu. Nowe służby mają podlegać ministrowi obrony narodowej i być koordynowane przez ministra do spraw służb specjalnych.
Projekty zakładają, że nowo powstałe służby, jako centralne urzędy administracji państwowej, będą poddane kontroli premiera w większym stopniu niż dotychczas. Premier na wniosek ministra obrony narodowej będzie powoływał szefów tych służb. Określono też zakres kompetencji Rady Ministrów oraz ministra koordynatora do spraw służb specjalnych. Prezydent wyjaśniał dziś, że minister koordynator będzie miał dostęp do wszystkich informacji wywiadu i kontrwywiadu. Zastrzegł jednak, że wszystkie zapisy dotyczące koordynatora są warunkowe.
Planowana jest weryfikacja pracowników do nowych służb przez specjalnie powołaną w tym celu komisję. Przewiduje się przyjęcie do pracy w tych strukturach, również na stanowiskach kierowniczych, osób cywilnych.
Prezydent przejął inicjatywę ustawodawczą po tym, jak rządowi nie udało się przyjąć ustaw o likwidacji WSI i powołaniu nowego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Według doniesień medialnych, utrudniał to spór między ministrem obrony narodowej i ministrem koordynatorem służb specjalnych.
Likwidacja WSI jest jednym z głównych postulatów Prawa i Sprawiedliwości. Zapowiadał to między innymi premier Kazimierz Marcinkiewicz w swoim expose. PiS podkreśla, że chodzi o likwidację służby specjalnej wywodzącej się z PRL. Ma to pozwolić na wyeliminowanie wpływów funkcjonariuszy peerelowskiego wywiadu na gospodarkę i życie polityczne. Zarzuty odnośnie WSI dotyczą między innymi zaangażowania funkcjonariuszy tych służb w nielegalne transporty broni dla terrorystów, mafii rosyjskiej i krajów objętych embargiem ONZ.
Według polityków Prawa i Sprawiedliwości, Wojskowe Służby Informacyjne są również powiązane niejasnymi interesami z polskim światem przestępczym.
WSI nigdy nie zniszcza tylo zmienia nazwe to proste
Witam
Wodzu pisze:
"...PiS podkreśla, że chodzi o likwidację służby specjalnej wywodzącej się z PRL..."
Wiecie, że Pis-i doradzają byli funkcjonariusze WSI wywodzący się
ze służb PRL?
Dziękuję....kolesie
Mario, przecież to proste ze chłopaki nigdy nie dadza zrobic sobie krzywdy chlopaki wiedza jak sie ustawic w kazdej rzeczywistosci, do tego byli szkoleni, aby funkcjonowac, przetrwac w kazdej sytuacji, okolicznosciach
Witam....
Pisze przyjaciel BK, wielka persona:
"...Mario, przecież to proste ze chłopaki nigdy nie dadza zrobic sobie krzywdy chlopaki wiedza jak sie ustawic w kazdej rzeczywistosci, do tego byli szkoleni, aby funkcjonowac, przetrwac w kazdej sytuacji, okolicznosciach..."
NIGDY...to wielkie słowo!!!!!!!!!!!!!!
Do tego szkoleni byli wszyscy funkcjonariusze korpusu oficerskiego każdej służby specjalnej...sądzę.
Jeśli ktoś zarzuca im "coś" jednocześnie się nimi posługując, jest dla mnie chory....
Tak postępowała między innymi Abwehra....
Dziękuję
Ps. Cieszę się bardzo, że Jesteś.....królu nafty i gazu......
Witam
Dzień numer 200.
Prawdopodobnie do końca czerwca sztuka likwidacji się nie uda.
Bardzo serdecznie pozdrawiam byłych i obecnych ludzi wspaniałej firmy.
Cześć i chwała za waszą robotę.
Dziękuję
wg PAP:
30 września - ostatni dzień istnienia WSI
Sejmowa komisja nadzwyczajna zajmująca się ustawami likwidującymi WSI i powołującymi dwie nowe służby (Służbę Kontrwywiadu Wojskowego - SKW i Służbę Wywiadu Wojskowego - SWW) zakończyła w poniedziałek pracę.
Komisja przyjęła także ostatecznie zmienione zapisy prezydenckich projektów tych ustaw.
Podczas rozpoczynającego się we wtorek dwudniowego posiedzenia, ustawami zajmie się Sejm. Możliwe, że jeszcze podczas tego posiedzenia Izby ustawy zostaną przegłosowane i przekazane do Senatu.
Zgodnie z przyjętymi w poniedziałek rozwiązaniami, WSI przestaną działać 30 września, 1 października zaczną funkcjonować nowe służby - zdecydowała m.in. komisja. Projekty prezydenckie zakładały likwidację WSI 30 czerwca i powołanie nowych służb od 1 lipca 2006.
Komisja w poniedziałek głosowała nad poprawkami i całością zmienionych w komisji projektów. Posłowie odrzucili proponowane przez Janusza Zemke i Michała Tobera (SLD) poprawki przewidujące pozostawanie nowych służb w strukturze Sił Zbrojnych, kierowanie służbami przez zawodowych wojskowych oraz powołanie komisji odwoławczej dla żołnierzy WSI, którzy nie zostaną pozytywnie zakwalifikowani do nowych służb.
Oznacza to, że - tak jak w pierwotnej wersji prezydenckich projektów - SKW i SWW będą służbami cywilnymi, które tylko podczas wojny lub w razie mobilizacji wejdą w skład Sił Zbrojnych, a ich szefem może być cywil.
Posłowie komisji odrzucili też proponowane przez Pawła Grasia (PO) poprawki zobowiązujące komisję likwidującą WSI do przeprowadzenia inwentaryzacji środków z funduszu operacyjnego WSI oraz rejestrowanych i nierejestrowanych aktywów wojskowych służb.
Tober i Graś odrzucone poprawki zgłosili jako wnioski mniejszości komisji - o ich losie zdecyduje Sejm.
Przeszła inna poprawka zgłoszona przez PO - zobowiązująca komisję likwidacyjną WSI do przekazania sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych sprawozdania z tej likwidacji. Pełnomocnicy do powołania nowych służb mają też przedstawić informację o swojej pracy.
Likwidacja WSI i powołanie nowych służb było jednym ze sztandarowych haseł wyborczych PiS. Wniesienie projektu ustawy do Sejmu opóźniło się z powodu konfliktu pomiędzy ministrem koordynatorem ds. służb specjalnych Zbigniewem Wassermannem a ministerstwem obrony narodowej. Ostatecznie projekt wniósł do Sejmu nie rząd, lecz prezydent.
Podczas prac w komisji posłowie zmienili większość kompetencji przypisywanych pierwotnie ministrowi-koordynatorowi służb specjalnych na uprawnienia ministra obrony narodowej.
Zgodnie z przyjętym przez komisję projektem, premier na wniosek ministra obrony i po zasięgnięciu opinii prezydenta powoła pełnomocników ds. organizacji SKW i SWW. Samodzielnie minister obrony powoła komisję ds. likwidacji WSI i wyznaczy jej przewodniczącego.
Szefów nowych służb, na wniosek ministra obrony narodowej, będzie powoływał i odwoływał premier, po zasięgnięciu opinii prezydenta, rządowego kolegium ds. służb specjalnych oraz sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.
Według opracowanych przez komisję zapisów, na kierownicze stanowiska w SKW i SWW można powołać osoby nie będące żołnierzami zawodowymi i funkcjonariuszami innych służb. Nie może to jednak być osoba, która pracowała, służyła albo była tajnym współpracownikiem służb specjalnych PRL lub dyspozycyjnym sędzią z czasów PRL.
Żołnierze WSI, którzy chcą pracować w nowych służbach, muszą złożyć komisji weryfikacyjnej oświadczenie, w którym mają podać, czy wbrew ustawie wykorzystywali lub ujawniali tajemnice państwowe lub służbowe, albo informacje uzyskiwane podczas służby w WSI.
Mają też poinformować, czy wiedzieli o przygotowywaniu, usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego i nie zawiadomili o tym organów ścigania, albo pomagali sprawcy przestępstwa uniknąć odpowiedzialności. Oświadczenie ma też zawierać informacje, czy żołnierze starający się o przyjęcie do nowych służb będąc w WSI zmuszali inne osoby przemocą lub bezprawną groźbą do określonych działań.
Służący w WSI mają też podać, czy wpływali bezprawnie na działalność organów władzy publicznej lub prowadzili tajną współpracę z przedsiębiorcą, nadawcą, redaktorem naczelnym, dziennikarzem lub podmiotem prowadzącym działalność wydawniczą.
Żołnierze WSI mają też napisać, czy tworzyli lub przekazywali fałszywe informacje, lub podejmowali inne działania, by jakaś osoba była ścigana w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa, wykroczenia lub przewinienia dyscyplinarnego; czy pomawiali osoby, instytucje, osoby prawne lub jednostki organizacyjne o postępowanie, które mogło poniżyć je w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania i czy osiągnęli korzyść majątkową lub osobistą z takich działań.
Zgodnie z projektami ustaw, kto nie złoży oświadczenia albo nie zostanie mu wyznaczony etat w nowych służbach, przechodzi do rezerwy kadrowej i nie będzie mógł być wyznaczony na stanowisko w sądach ani prokuraturach wojskowych, Żandarmerii Wojskowej, jednostkach zwiadowczych i rozpoznania.
Członków komisji weryfikacyjnej, którzy będą badać oświadczenia żołnierzy WSI chcących zatrudnić się w nowych służbach, powołają prezydent i premier - każdy po dwunastu. Przewodniczącego komisji wyznaczy prezydent.
Najwieksza bzdura wedlug mnie jest to iz maja to byc sluzby cywilne, wojskowymi stajac sie tylko na czas "W" (trzeba było poprostu zwiekszyc kompetencje AW i ABW na czas "W"), po co w takim razie w ich nazwach słowo "wojskowy"... ponadto uwazam ze niedpouszczalne jest szefowanie im przez osobe cywilna... jezeli tak to ma wygladac to jest to koniec polskich wojskowych sluzb specjalnych...
Chyba mylisz pojęcia "służby specjalne" z "jednostki specjalne", a to spora różnica...
Panowie, w Niemczech Bundesnachrichtendienst zbiera informacje o charakterze wojskowym i politycznym, ale BND wywyodzi się z OG założonej przez wojskowych. Ta sytuacja trwa od dawna i nie nikt nie robi z tego problemu.
Podobnie francuska DGSE, która co prawda podlega ichniejszemu MON.
Likwidacja WSI - połowa żołnierzy straci posady
"Rzeczpospolita": Dziś Sejm przegłosuje rozwiązanie Wojskowych Służb Informacyjnych. To realizacja drugiej, po utworzeniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zapowiedzi przedwyborczej PiS.
Nie wiadomo, ile będzie kosztowała reforma służb specjalnych. Nie wiadomo, jakie będzie mieć konsekwencje dla bezpieczeństwa państwa i skuteczności służb wojskowych. W wyniku reformy nawet połowa z 1700 żołnierzy pracujących dziś w WSI może się znaleźć na bruku.
Mimo to PiS uważa, że najważniejsze jest rozliczenie Wojskowych Służb Informacyjnych z dotychczasowej działalności i weryfikacja kadr. Wczoraj prezydenckimi projektami ustaw o WSI zajmował się Sejm.
Projektowane przepisy przetną patologiczne powiązania z byłym aparatem komunistycznym. W przeszłości, korzystając z Wojskowych Służb Informacyjnych, formacje polityczne czerpały zyski z niejasnych zasad gospodarczych i miały wpływ na ład medialny w kraju - mówił w Sejmie Marek Surmacz (PiS). Jest on zdania, że ponieważ jego partia była za rozwiązaniem WSI, w czasie kampanii wyborczej walczono z nią spreparowanymi dokumentami. Nie podał jednak żadnych dowodów.
- Likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych pozwoli po 17 latach na dopełnienie budowy podstaw demokratycznego państwa - oświadczył Surmacz.
Debata nad prezydenckimi projektami ustaw o WSI wzbudziła zadowolenie posłów PiS, sprzeciw SLD i ostateczne poparcie ze strony Platformy Obywatelskiej. Przy obecnym układzie sił w Sejmie wynik głosowania i los WSI jest przesądzony. 1 października w ich miejsce powstaną Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego.
- To błędna droga, która przyniesie Polsce więcej szkód niż korzyści. Likwidacja WSI stanowi wymierne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa - alarmował wczoraj Michał Tober (SLD). To jego formacja kilka lat temu z powodów czysto politycznych dokonała takiego samego podziału służb cywilnych - UOP zastąpiły Agencja Wywiadu i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
zapewne polecą najlepsi fachowcy, a zostaną sami wierni + nowy szef z nominacji Endrju L, ktory domaga sie (a raczej jego kolesie) stanowisk w resortach silowych...
Macierewicz: "WSI były przedłużeniem sowieckiego GRU&qu
Doniesienie na szefów WSI i MON - do prokuratury wojskowej
Szef WSI zostanie przesunięty na inne stanowisko
WSI czy tez SKW i SWW; wszytsko na raz